Często w światach fantasy (także w RPG) spotykamy się z fantastycznymi jednostkami bojowymi, walczącymi w szeregach obok zwykłych, znanych z historii formacji, takich jak pikinierzy, ciężkozbrojni jeźdźcy czy lancknechci. Ostatnio pojawiły się także filmy, które pokazują bitwy z użyciem takich jednostek (jak choćby „Władca Pierścieni: Powrót Króla” i „Kroniki Narnii: Lew, Czarownica i Stara Szafa”). Czy jednak, gdyby takie istoty rzeczywiście istniały w przeszłości, czy historia i przebieg bitew wyglądałyby tak samo? Czy wystarczy dołożyć do tradycyjnej walnej bitwy, jak na przykład ta pod Grunwaldem, kilka smoków i gryfów, nie zmieniając całej strategii bitwy?

Czy rzeczywiście fantastyczne uzbrojenie używane na polu bitwy ma jakikolwiek sens? View full article »