Full-Thrust-Cover

Jakiś czas temu oggr, nowy redaktor działu biewniakowego na Polterze ogłosił program naprawy tego działu. W ramach własnego wkładu zaproponowałem WTB, czyli Wspólne Tworzenie Bitewniaka, taki bastard z dawnego WTSu, przez jakiś czas uskutecznianego na łamach forum Poltera.

Do WTB wrzuciłem swój projekt, “Konflikt Ceresjański”, który miał byc bitewniakiem kosmicznym w dużej skali (krążowniki, liniowce, niszczyciele), przy niewielkiej ilości jednostek na stole. No i zacząłem wymyślać zasady, tworzyć statki, ogólnie budować coś na kształt bitewniaka. Poszło na to sporo czasu spędzonego na intensywnej pracy. I wtedy właśnie znalazłem podręcznik do Full Thrust.

Z przerażeniem odkryłem, że to, co wydawało mi się totalnie nowatorskim pomysłem na początku, w rzeczywistości zostało wymyślone dawno temu. Może nie dokładnie jota w jotę, ale oba projekty były tak podobne, że pisanie “Konfliktu Ceresjańskiego” straciło jakikolwiek sens. Już prędzej można by napisać nakładkę na Full Thrust.

No ale wtedy akurat pojawił się pomysł (i możliwości) na rezurekcję naszego niespełnionego RPG NOVA, w postaci bitewniaka NOVA 2230: Stratoyager, więc postanowiłem porzucić całkowicie plany dotyczące Konfliktu Ceresjańskiego.

Sporo zostało zrobione, dlatego stwierdziłem, że szkoda by się zmarnowało i zamiast kitrać to na dysku, w jakiejś formie udostępnię to zainteresowanym. No i od czego ma się tego bloga?

Poniżej znajdziecie więc zestaw “figurek” do gry w Full Thrust, opartych w 99% o projekty ze strony http://www.shipschematics.net/yamato/, czyli o okręty z Battleship Yamato. “Moje” figurki są nieco poprzerabianymi wersjami tamtych statków, odpowiednio przeskalowanymi i złożonymi do druku tak, by wszystko było prosto i łatwo. Wystarczy ściągnąć pliki w formacie .png, zanieść je do najbliższej małej poligrafii (albo punktu ksero świadczącego usługi druku na różnych gramaturach i posiadającego usługi laminowania), wydrukować je na papierze o gramaturze ok 350 g (może być mniej, a na większych gramaturach mało kto drukuje) a następnie zalaminować, najlepiej laminatem ok. 100 mikronów. Pliki są już przygotowane do druku w formacie 300 dpi, co w zupełności wystarczy. Cały zestaw, czyli 6 stron to koszt około 30 zł. Ważna uwaga – warto wydrukować to “w kolorze”, nawet mimo tego, że statki są czarno -białe. Daje to dużo lepsze cieniowanie niż na druku monochromatycznym.

druk a4 3 druk a4 4 podstawki blank 25 mm

podstawki blank 50mm druk a4 1 druk a4 2

Inną opcją jest druk na drukarce domowej. Wtedy najlepiej użyć papieru samoprzylepnego (0.50 gr – 1 zł za stronę a4) i nakleić go na karton lub gruby papier kredowy. Opcją jest też recycling talii plastikowych kart (np “odpadów” z M:tG”) i naklejanie na nie statków i wycinanie. Żeby nadać jakieś ładne wykończenie, tak spreparowany element można pokryć przejrzystą taśmą klejącą, jak “samoprzylepnym laminatem”.

Gdy już będziecie mieli swoje plansze, trzeba po prostu wyciąć potrzebną ilość statków i podstawek, i pobawić się trochę w składanie i wyklejanie. Do klejenia najlepiej użyć niewielkich przezroczystych klocków do przyklejania dekoracji na kartki – to takie niewielkie plastikowe kwadraciki (6mm) do kupienia w arkuszu za kilka złotych w papierniczym albo w empiku.

 

Podstawki najlepiej podkleić na czymś grubszym (1- 3mm), np piance, tzw “eva foam” (trzy arkusze w empiku za kilka złotych), żeby wygodnie wsuwało się w nie “standy”. Standy z kolei są dwustronne – jeśli drukowaliście je i laminowaliście dwustronnie, wystarczy złożyć je w pół wzdłuż szarej linii i wsunąć w szczelinę wyciętą w cyferblacie. Górne szare krawędzie można odgiąć na boki i na powstałej platformie nakleić jeden z samoprzylepnych klocków. Potem na klocek na szczycie można łatwo nakleić wycięty kształt statku. Tak zbudowany model w zupełności wystarczy do gry w Full Thrust.

Oczywiście eksperymentujcie z innymi materiałami – Swego czasu eksperymentowałem z naklejaniem papieru samoprzylepnego na balsę, cienkie PCV, plasticard, styrodur, piankę… opcje są różne.

Poniżej kilka przykładów jak to wyszło u mnie:

porownanie rozmiaru

100_2578

 

To powyżej to wersja “3D”, z kilku warstw pogrubionych piankową taśmą klejącą dwustronną. Zdążyłem zrobic tylko jeden prototyp takiego statku przed zarzuceniem projektu, ale jesli ktoś jest zainteresowany, proszę (rysunek jest w formacie A6, dla zachowania skali):

krazownik 3d100_2583

 

Natomiast to co widzicie na zdjęciu poniżej to mniej więcej jedna trzecia tego, co możecie wydrukować z zamieszczonych wyżej plików. Starczy to spokojnie na kilka flot:

100_2491

 

No dobrze, ale czym jest ten Full Thrust? To gra bitewna, której druga edycja powstała ponad 20 lat temu. Jest to pierwsza oficjalna edycja, wydana przez Ground Zero Games, “pierwsza pierwsza” edycja powstała w latach ’70 jako produkt fanowski. Wydawca udostępnia grę w PDFie na stronie z zasadami gier Ground Zero Games, gdzie można również zakupić modele do gry.

Tutaj podam linki dla leniwych:

Full Thrust – Podręcznik ENG

Full Thrust – Fleet Book 1 ENG

Ful Thrust – Fleet Book 2 ENG

Autorzy zachęcają do korzystania z gry z dowolnymi modelami, sami też załączają kartonowe plaskacze do podręcznika, do zagrania prostego scenariusza wprowadzającego.

full_thrust plCo ciekawe, Full Thrust podobno wyszedł w Polsce jako Gwiezdne Floty, dzięki wydawnictwu Portal w roku 2000.  Przyznam, że mnie to kompletnie ominęło. A dziwne, bo akurat w tamtym okresie dość mocno interesowałem się bitewniakami w stylu Battletecha czy Aerotecha, i nigdy nie widziałem tej gry. Jeśli ktoś ma do niej dostęp, bardzo chętnie bym się z nią zapoznał, choćby dla porównania z oryginałem.

Szkoda, że gra nie miała zbytniego supportu rynkowego w Polsce (brak figurek, chyba bardzo niewielki nakład, niewiedza sprzedawców w sklepach hobbystycznych), bo może by się całkiem dobrze rozbujała – wiem, że wiele osób rozpalonych “Aerotechem” miałoby chrapkę na coś takiego.

Szkoda, dopiero teraz pierwsze nieśmiałe kroki robi u nas Firestorm Armada (również do ściągnięcia za darmo ze strony Spartan Games), jakieś niedobitki pogrywają jeszcze w Aerotecha czy Battlefleet Gothic.

Na szczęście niedawny boom na “X-Wing gra figurkowa” (czyli Wings of Glory w nowej skórce) pozwala wierzyc, że może się jakoś rozkręcą fani kosmicznych bitewniaków .

Mam też nadzieję, że pomoże w tym także NOVA 2230 :Stratoyager, nad którą ostatnio intensywnie siedzimy.